poniedziałek, 27 lipca 2015

Max Brooks „Zombie survival”

"Powstaje z grobu, a ciało jego nieczyste z domem czerwi. Bez życia w oczach, zimna jego skóra, serce mu w piersi nie bije. Jego dusza pusta i mroczna jak nocne niebo. Drwi z ostrzy,plwa na strzały żadnej szkody mu nieczyniące. Po kres wieczności błąka się po ziemi, wietrząc krew żywych i ucztując na kościach potępionych. Strzeżcie się żywej śmierci!"
 M. Brooks „Zombie survival”



Zastanawialiście się kiedyś, co byście zrobili, gdyby zaczęła się wojna lub zaczęły się zamieszki na skalę światową? Zastanawialiście się czy bylibyście w stanie sprostać sytuacji? A jeśli byłoby jeszcze straszniej, jeśli czekałaby nas epidemia umarlaków? Wiedzielibyście co robić? Umielibyście przeżyć?! 

Nie musicie się już martwić, ktoś napisał poradnik (!) o tym, w jaki sposób przeżyć apokalipsę zombie.


Zombie survival to opis sztuki przetrwania, przedstawiony z najwyższą powagą... w kuriozalnych warunkach epidemii zombizmu. Momentami skrupulatność i pseudonaukowe fakty "zebrane" przez autora aż bawią, ponieważ tak mocno przypominają te wszystkie poradniki i podręczniki, które przychodzi nam czytać "na serio". 

Max Brooks wyposażył swój poradnik w szereg objaśnień i definicji, jak w prawdziwym kompendium - mamy opis umarlaków, przedstawienie sposobu nabywania wirusa zombizmu i precyzyjnie wyjaśnione działanie zmysłów u żywych trupów.  Gdybyście byli zainteresowani, to zakażenie powoduje wirus przenoszony przy kontakcie z wydzielinami zakażonego, a do przemiany w zombie dochodzi w przeciągu 23 godzin. Wielkim pocieszeniem dla czytelnika jest fakt, że ani zakażone mięso (jeśli "smakosz" nie ma ran w ustach czy dalszych odcinkach przewodu pokarmowego), ani droga kropelkowa nie stanowią zagrożenia zarażenia dla człowieka. To tak dla Was  na próbę z encyklopedycznych smaczków książki.

W "Zombie survival" znaleźć można opisy m.in. miejsc-kryjówek, które w mniejszym lub większym stopniu zapewnią nam przeżycie, listę broni użytecznej w walce z zainfekowanymi, opis bardziej i mniej trafnych pojazdów, spis niezbędnych zapasów do sporządzenia, wskazówki co do zachowania zwiększającego nasze szanse w czasie epidemii oraz informacje o dostosowaniu działań obronnych do rodzaju terenu. Na uwagę zasługuje rozdział "Zombie na przestrzeni dziejów", w którym autor "przytacza" fakty pojawiania się żywych trupów na całym świecie, już od 60 000 lat p.n.e.

Specjalistyczne nazewnictwo i dowodzenie autentyczności zjawisk powoduje, iż NAPRAWDĘ mamy wrażenie, jakby możliwość pojawienia się inwazji zombie była tak samo realna jak atak terrorystyczny w centrum handlowym. Dlatego należy przyznać wielki plus za zaangażowanie autora w temat oraz umożliwienie odbiorcy wejścia  w świat, po którym swobodnie poruszają się i polują na ludzi żywe trupy.




Podsumowanie
Autor: Max Brooks


Tytuł oryginalny: The Zombie Survival Guide
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 432

Dla kogo? Pozycja obowiązkowa dla fanów zombie. Książka ciekawa dla wszystkich innych. Teoretycznie nie jest to poradnik, który koniecznie trzeba przeczytać... ale na wszelki wypadek (kto wie, kiedy zaskoczy nas plaga umarlaków?) warto :)

Coś ode mnie: Należę do bardzo wąskiego grona osób, które nie wyobrażają sobie czytania na raz tylko jednej książki. Muszę mieć jakiś "przerywnik". Chociaż jednego wieczoru mam ochotę na opowieść o miłości, to nie znaczy, że nazajutrz nie będę chciała przebywać w świecie opanowanym przez potwory. Lubię mieć wybór i kilka możliwości. "Zombie survival" doskonale nadaje się właśnie na taką książkę "w przerwie". 
Niestety, autor nie uniknął wielu powtórzeń, co powoduje, że gdybym czytała akurat tylko tę pozycję i co kilkanaście stron miałabym natykać się na to samo (np. wskazówki o ukształtowaniu terenu sprzyjającemu walce), pewnie bym się nudziła.

Treść: 6/10
Styl: 7/10
Okładka: 6/10
Moja ocena: 6/10

18 komentarzy:

  1. 6/10 to wcale nie jest aż tak dużo. Jako że nie jestem fanka zombie ani nie mam zombiefobi to nie przeczytam

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6/10, bo też nie ma co się zachwycać zbytnio nad tego typu literaturą... aczkolwiek czuję się bezpieczniejsza na wypadek wysypu umarlaków :)

      Usuń
  2. Podoba mi się po samym tytule! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja głównie ze względu na tytuł zaczęłam czytać!
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  3. Fanką zombie jestem tylko z filmów i seriali, jednak książka o tej tematyce jest mi jeszcze daleka. Może kiedyś gdy zdecyduję się na książkę z zombie w roli głównej, to sięgnę właśnie po tą pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę oglądać filmów o zombie, jestem totalnie nadwrażliwa na wyskakujące potwory. W ogóle nie mogę oglądać "strasznych" filmów bez przykrywania twarzy kołdrą, hahaha.

      Usuń
  4. Dziękuję za miłe słowo,a list, jak Ci jest już wiadomo dotarł. Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu uda mi się na niego odpisać. :)

    Owszem zastanawiałam się, ale podczas oglądania "Świtu żywych trupów",a tematyka zombie słabo mnie interesuje.Jedynie mam z nią styczność sporadycznie, kiedy sięgam po odcinek "The Walking Dead".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o zombie muszę słuchać od siostry i chłopaka, oboje oglądają ten serial :D

      Usuń
  5. Jako fan filmów o zombie (niestety mało jest fajnych filmów o zombie, jak ostatnio sprawdzałem to były aż dwa reszta to śmiech na sali) na pewno sięgnę po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dla fana "zombiaków" jest to pozycja obowiązkowa :)

      Usuń
  6. moja tematyka! uwielbiam zombie! aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany!
    Może to trochę nie moja tematyka, ale brzmi tak... fantastycznie kusząco! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zombie to zdecydowanie nie moje klimaty, więc odpuszczę sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz już wierzę, że jesteś przygotowana na wszelkie okoliczności, dobrze, że ja nie lubię zombie, nie próbuję ich sobie nawet wyobrażać... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również one zbytnio nie fascynują, ale gdyby zaczęła się apokalipsa, to wiesz do kogo pisać ;)

      Usuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz, wszystkie czytam i zawsze na nie odpowiadam. Dziękuję za Wasze słowa!