poniedziałek, 30 listopada 2015

Nicholas Sparks "Wszystkie kolory miłości" (kolekcja)






Nie wiem, czy znalazłabym choć jedną czytelniczkę bloga (czytelnika zapewne udałoby mi się znaleźć niejednego ;)), która nie słyszałaby nigdy nazwiska Sparksa. Autor określany mianem króla romansu, który może poszczycić się ogromną liczbą ekranizacji swoich powieści. Czasem te ekranizacje są lepsze, czasem gorsze od pierwowzorów papierowych, lecz na pewno nie powstałyby bez nich. Dlaczego wspominam o tym amerykańskim pisarzu? Otóż, jeśli jeszcze nie wiecie, ostatnio ruszyła prenumerata kolekcji wszystkich jego dzieł. Czy warto się na nią zdecydować? Myślę, że tak, zaraz spróbuję przekonać Was za pomocą pięciu argumentów "dlaczego".


Po pierwsze, sama się na nią zdecydowałam, a nigdy jeszcze oferta prenumeraty nie wydała mi się na tyle interesująca żeby ją zamówić.


Po drugie, piękne wydane książki. Grzbiety, które razem tworzą obraz piaszczystej plaży z latarnią morską w tle... Coś cudownego, można przenieść się daleko, daleko od spraw codziennych do pięknego miejsca (wystarczy tylko spojrzeć na własną biblioteczkę)! Okładki są porządnie wykonane, w jednej gamie kolorystycznej, a  powieści, które zostały zekranizowane posiadają okładki nawiązujące do filmów.
Papier lekko chropowaty, żółtawy, przyjemny w dotyku i zapachu. Czcionka, która nie męczy wzroku kształtem i jest duża. Śliczne rozdzielone rozdziały przez wydzielenie ich tytułów na osobnych kartkach.
Książki mają wymiar 12,5 cm x 20 cm, nie są to więc wydania kieszonkowe.  Musze także dodać, iż mimo grubej oprawy powieści są niezwykle... lekkie – dla mnie i moich pleców to duży plus, zważywszy, że czytam głównie w podróży i lektury noszę wszędzie ze sobą.

Po trzecie, zamawiając prenumeratę zdobędziecie wszystkie dzieła autora. Będziecie mogły (mogli?) zagłębić się w cała jego twórczość, a cóż jest przyjemniejsze dla fana niż taka oto możliwość?  Poniżej przedstawiam Wam listę wszystkich tych książek (w kolejności w jakiej przychodzić mają w paczkach), pogrubioną czcionką zaznaczyłam ekranizacje – dla pokazania ich ogromnej liczby :).

  1. Pamiętnik
  2.  List w butelce
  3.  Dla Ciebie wszystko
  4.  Szczęściarz
  5.  Ostatnia piosenka
  6.  Najdłuższa podróż
  7.  Jesienna miłość
  8. Na zakręcie
  9.  I wciąż ją kocham
  10.  Noce w  Rodanthe
  11.  Bezpieczna przystań
  12.  Wybór (książka zostanie zekranizowana w 2016 roku)
  13.  Anioł stróż
  14.  Na ratunek
  15.  Ślub
  16.  Prawdziwy cud
  17.  Od pierwszego wejrzenia


Po czwarte, nie musicie wychodzić z domu by je wszystkie zdobyć! Oczywiście książki możecie nabyć także w kioskach, lecz po nieco wyższej cenie. Stacjonarnie za pierwszy tom zapłacicie 6,99 zł a za kolejne 14,99 zł. W prenumeracie będzie to odpowiednio 5 zł i 13 zł.

A! Zamawiając wszystkie tomy wysyłkę macie gratis, a zapłacić możecie w dwóch ratach.

Po piąte, kolejne przychodzące paczki będą niezłą motywacją do czytania :).

Lubicie Sparksa, słyszałyście już o tej prenumeracie? Ktoś z Was już się na nią zdecydował lub zamierza się zdecydować? Dla mnie to wczesny prezent świąteczny, ale jaki prezent przebije dostawanie książek przez pół roku?

Jeśli ktoś byłby zainteresowany tą kolekcją, to wszystko, co będzie mu potrzebne do szczęścia znajdzie na TEJ stronie.

Mam nadzieję, że zainteresowałam kogoś tą ofertą. Jeśli coś prenumerujecie lub słyszałyście/ słyszeliście o podobnej akcji tego typu to dajcie mi znać, rzucę okiem, może jeszcze na coś dam się namówić.

Niech książki będą z Wami!

20 komentarzy:

  1. W domu mam parę książek Sparksa, dlatego myślę, że ta opcja jest idealna dla tych, którzy dopiero swoją przygodę z tym autorem zaczynają:) Zawsze świetną zachętą jest to, że książki przyjeżdżają prosto do domu :D Przynajmniej mnie się to bardzo podoba :D Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też podoba mi się dostawanie książek bez konieczności wychodzenia po nie :)

      Usuń
  2. Czytałam Na ratunek Sparksa i nie jestem jeszcze przekonana do tego autora. Tak więc może kupię pierwszy tom stacjonarnie.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej pozycji jeszcze nie czytałam. Kiedy do mnie przyjdzie to na pewno ją zrecenzuję.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Słyszałam o tej prenumeracie i może się skuszę, bo Sparksa uwielbiam, choć została mi do przeczytania już tylko jego jedna książka :D Więc... Pewnie zamówię, ale tak bardzo brak pieniędzy... :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to jesteś jego wierną fanką z tego, co widzę :). Ja przeczytałam z 5 albo 6 książek, także będę nadrabiała.

      Usuń
  4. Ja nie jestem fanką prenumerat, jedyną kolekcję jaką mam (w sumie niekompletną) to Ania z Zielonego Wzgórza. Mam chyba 8 tomów, potem przegapiłam jeden i dalej już nie kupowałam.. a szkoda, teraz oczywiście żałuję, bo przygody Ani uwielbiam i czytałam dawno temu, więc teraz będę odświeżać.
    A samego Sparksa lubię, ale chyba nie aż tak bardzo. Od czasu do czasu bardzo chętnie sięgam po którąś z jego pozycji.
    Apteka Literacka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza prenumerata - troszkę się wystraszyłam, kiedy przyszedł do mnie wczoraj list, że powinnam uiścić opłatę (którą już wcześniej uiściłam), ale po napisaniu maila do wydawnictwa okazało się, że list został wygenerowany i wysłany omyłkowo. Także czekam na pierwszą paczuszkę :)
      "Anię..." kiedyś chciałabym przeczytać... pamiętam, że pierwsza część - lektura z podstawówki - bardzo mi się podobała.

      Usuń
  5. Sparks to dla mnie autor stricte biblioteczny, czyli wypożyczam, pozachwycam się i oddaję. Nie wzrusza mnie na tyle, bym chciała go mieć na stałe w domu. Mój książkozbiór jest dość ukierunkowany, a Sparks tam nie pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory również go tylko wypożyczałam. Pomyślałam, że teraz "jest okazja, poproszę Mikołaja". I będzie mój, cały. Ja ogólnie uwielbiam dokładać książki do moich biblioteczek (bo cały mój pokój powoli zamienia się w biblioteczkę, książki są prawie na każdej ścianie :D), więc u mnie o żadnym ukierunkowaniu mowy być nie może.

      Usuń
    2. Mikołaj to doskonałe lekarstwo na wszelkie marzenia i za to go uwielbiam! ;) I ja też lubię dokładać książki, ale doszłam do wniosku, jakiś czas temu, że jest ich za dużo, bo zajmują każdą wolną przestrzeń i trzeba wprowadzić selekcję przy zakupach. I jeszcze zachwycę się maskotką Muminkowej Mamy, jest cudna! :)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Och, to muszę dojść do takiego momentu w życiu -o tym marzę! - aż stwierdzę, że więcej książek nie upchnę w domu... To zawsze dobra wymówka do dobudowania prywatnej biblioteki :-)

      Usuń
    5. Ale wiesz, że czasem do tego momentu się nie dochodzi? Bo ja jeszcze do niego nie dorosłam, ja tylko ukierunkowałam swoją książkową zakupową manię :) Oj tak, jak będę projektować swój domek marzeń to zdecydowanie pojawi się w nim biblioteczka, już mam zarys pomysłu :)

      Usuń
  6. Bardzo chciałabym zapoznam się z twórczością Sparksa. Mam nadzieję, że mi się uda.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia, polecam "I wciąż ją kocham", chyba najbardziej mi się podobała z tych, które czytałam. Odradzam za to "List w butelce".
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  7. Rzeczywiście ta prenumerata jest bardzo kusząca i sama oprawa tych książek po prostu rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się zatem, że mogłam Ci ją pokazać :-)

      Usuń
  8. Mam wszystkie które do tej pory wyszły z tej kolekcji. I uświadomiłaś mnie dopiero teraz, że nie ma filmu Anioł stróż, a ta książka jest świetna! Jak wszystkie inne Sparksa, które do tej pory czytałam xd

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze się doczekasz, patrząc na ilość powstałych już ekranizacji :)

      Usuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz, wszystkie czytam i zawsze na nie odpowiadam. Dziękuję za Wasze słowa!