czwartek, 26 listopada 2015

TAG: liebster blog award





Już niedługo zajmę Was kolejną recenzją powieści Orzeszkowej, ale tymczasem postanowiłam wykonać jeden z zaległych (od kilku miesięcy, ekhm) TAGów. Liebster Blog Award przywedrowało  STĄD. Za nominacje dziękuję, lecz nie wykonam zadania tradycyjnie (mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone!). Ominę cześć z wymyślaniem pytań i nominowaniem kolejnych jedenastu osób. Nie mam zupełnie do takich spraw teraz głowy, jestem „do tyłu” z obecnością na blogach. Najpierw ręka w gipsie, później nadganianie magisterki (której pisanie jeszcze sobie potrwa...), referaty, prezentacje, w sobotę konferencja... Zapraszam na odpowiedzi, po prostu.

1. Jaka jest pierwsza książka którą przeczytałaś/eś samodzielnie?
Kubuś Puchatek. Pamiętam, ze bardzo chciałam przeczytać Pana Tadeusza, ponieważ zawsze podobało mi się, jak wydany był jego egzemplarz, który miałam w  domu. Mama powiedziała, że dostanę go dopiero, kiedy przeczytam Kubusia.... Cóż było robić, przeczytałam :)
2. Słuchasz muzyki w czasie czytania? Jak tak to jakiej?
Czytam głównie w busach, a to wiąże się ze słuchaniem muzyki... by zagłuszyć odgłosy współpasażerów (o tym, co można w busie przeżyć, mogłabym już chyba napisać książkę). Więc tak... słucham muzyki w czasie czytania, z odtwarzacza, wszystko jak leci po kolei.
3. Jesteś za czy przeciw czytnikom elektronicznym?
Jak najbardziej za. Nie wiedziałam nawet ile pieniążków mogę zaoszczędzić nie kserując artykułów na studia tylko wrzucając je do czytnika. Z moim „busowym” trybem czytania dobrze jest też mieć książkę w czytniku – kręgosłup jest bardzo wdzięczny :). Jeśli zaś chodzi o „domowe” czytanie, to wersja elektroniczna nigdy nie zastąpi mi papierowej.
4. Jaka książka sprawiła, że płakałaś/eś?
Wiele książek, które czytałam powodowało mój płacz. Jestem dość emocjonalna. Jeśli jednak musiałabym wymienić jedną książkę, która wzruszyła mnie do granic rozsądku, to na pewno Dziewczyny z powstania Anny Herbich. To ta z lepszych książek w moim życiu.
5. Jaka jest twoja ulubiona trylogia?
Szczerze mówiąc (pisząc), nie przepadam za trylogiami, więc nie mam żadnej ulubionej. Podobała mi się Cukiernia pod Amorem, ale to raczej wyjątek od reguły.
6. Jaka ekranizacja książki wyszła według ciebie najlepiej?
Harry Potter i kamień filozoficzny. To ta część miała według mnie najwięcej książkowego klimatu HP. Uczniowie nosili szaty (nie to co w kolejnych częściach), a Hermiona miała „hermionowe” włosy i nie była śliczną lalą.
7. Zazwyczaj preferujesz tych "złych" czy "dobrych" bohaterów?
Zdecydowanie „dobrych”, jestem prostolinijnym czytelnikiem. Musiałabym trafić na bardzo interesująco skonstruowaną postać negatywną, by móc się w nią „wczuć”. Z tym, że kiedy zaczynam się zagłębiać w psychikę antagonistów, okazuje się, że coś z ich przeszłości spowodowało, iż są „złymi” postaciami. Wtedy zaczynam im współczuć i już wcale nie są tacy źli. 
8. Jaka jest twoja ulubiona pisarka?
Kiedy napiszę, że J. K. Rowling, to będzie to zbyt banalne. Ona na pewno zmieniła moje życie, ale nie jestem przekonana, że jest moja ulubioną pisarką. Chyba nie mam takowej. 
9. Gdzie najbardziej lubisz czytać?
W podróży, w samochodzie.
10. Jaka jest twoja ulubiona książka (jeden tom)?
Stałam teraz kilka minut przed biblioteczką i przyglądałam się swoim książkom, próbując zdecydować, którą z nich lubię najbardziej. I wiecie o? To niebywale trudny wybór. Jest tak trudny, że go nie dokonam!
11. Przez jaką książkę/autora/autorkę pokochałaś/eś czytanie?
Właściwie napisałam już wyżej – J. K. Rowling i HP. Raczej nie jestem w tym przypadku oryginalna ;)


Dziękuję tym, którzy przebrnęli przez odpowiedzi, niech książki będą z Wami!

14 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa, czy Rowling zdaje sobie sprawę z tego, ile dzieci, a teraz już dorosłych, uczyniła molami książkowymi. :) To musi być przyjemne uczucie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jak spełnianie dobrych uczynków! ;)

      Usuń
  2. Ja Harrego dopiero poznaje ale zgadzam się ze pierwsza część została najlepiej zekranizowana.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci ogromnie tej niewiedzy i "pierwszego czytania".

      Usuń
  3. Współczuję ręki w gipsie, znam ten ból :(
    Cukiernia pod Amorem dopiero przede mną, ale ciocia strasznie mi ją polecała, więc muszę ją w końcu przeczytać:) HP pierwszą część zaczynam czytać dopiero teraz (dosłownie, skończyłam ją czytać w tym tygodniu) szkoda, że już znam tę historię tym bardziej, że Kamień filozoficzny miałam na kasecie video i potrafiłam ją oglądać non stop :D Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, przypomniałaś mi o tym, że gdzieś na strychu leży bardzoooo zużyta moja własna kaseta z HP1 :-D

      Usuń
  4. Jeszcze HP nie czytałam, ale zamierzam się za niego zabrać jeśli tylko będzie okazja :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to samo z HP i Rowling - uwielbiam HP, Rowling niewątpliwie zmieniła moje życie, bo to w końcu od HP zaczęła się moja przygoda z czytaniem, ale... Nie mogę powiedzieć, że Rowling to moja ulubiona autorka...

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie, kamień filozoficzny miał inny klimat, te szaty, pergaminy, grube księgi... a potem gdzieś to zniknęło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Też mnie serducho boli z tego powodu.

      Usuń
  7. Ambitnie zaczynałaś z tym "Panem Tadeuszem" :) szkoda, że mama powstrzymała Twój zapał :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak skończyłam na filologii polskiej... nie udało się jej mnie zgasić, haha!

      Usuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz, wszystkie czytam i zawsze na nie odpowiadam. Dziękuję za Wasze słowa!