poniedziałek, 15 lutego 2016

Graham Masterton „Śpiączka”

- Miło widzieć, że się odprężyłeś. Pewnego dnia zdasz sobie sprawę, że nie musisz przez cały czas wszystkiego kwestionować i zostawisz rzeczy takimi, jakimi są.
- Kochanie, jeśli nadejdzie taki dzień, to będę martwy.



Na każdego przyjdzie kiedyś czas, że sięgnie po swoją pierwszą historię z dreszczykiem. Wśród Was na pewno są fani horroru, tacy, którzy mają za sobą najbardziej krwawe i powodujące drżenie rąk historie. A co jeśli jesteśmy laikami, ale chcielibyśmy spróbować, jak to jest obawiać się zmrużyć w nocy powiekę? Wtedy sięgamy po nasz pierwszy horror, który (dobrze by było) nie przyprawi nas o zawał serca. Oto i propozycja dla amatorów – możecie zacząć swoją przygodę od Śpiączki Grahama Mastertona.


Michael budzi się z zanikiem pamięci w szpitalu po wypadku samochodowym, w którym zginęła jego narzeczona. Szpital znajduje się w małej miejscowości w górach, w której wszyscy zdają się być sobie przyjaźni. Bohater, dla szybszego powrotu do zdrowia zostaje zakwaterowany u pewnej mieszkanki miasteczka, Isobel, z którą najpierw się zaprzyjaźnia, a później nawiązuje kontakty seksualne (tak, możecie liczyć na kilka bardzo pikantnych opisów – Masterton to przecież autor  poradników seksualnych).
W czasie rekonwalescencji coś jednak jest nie tak... Greg to przecież nie jego prawdziwe imię - choć wszyscy tak twierdzą. I dlaczego jego rodzina go nie odwiedza? I co to za dziwne przebłyski pamięci nie pasujące do budowanej na nowo rzeczywistości? I... i chyba zna tę dziewczynę z miasteczka, tę z czapką na głowie, chyba była nawet kiedyś dla niego kimś bliskim...
No dobrze, tym co naprawdę nie jest normalne są ludzie sterczący nocami pod oknem rekonwalescenta i wpatrujący się w niego niewidzącymi oczyma. Kim oni są? Czego chcą? Kim jest Michael/Greg?

Aura niepokoju towarzyszy czytelnikowi od samego początku powieści, tak samo jak narastające pytania o rozwiązanie fabuły. Odbiorca nie jest pewny nawet tego, czy główny bohater żyje... ani czy coś mu grozi. Uważam, że jest to książka dla niezbyt wprawnych czytelników horrorów, ponieważ nie znajdą tu oni wyskakujących z następnej kartki plujących krwią zmutowanych potworów, ani nie będą zbyt mocno przerażeni – autor opisuje wszystko jak coś co mogłoby przydarzyć się każdemu, spokojnie, z rezerwą, bez sztucznego napięcia. To zaś może niekoniecznie przypaść do gustu smakoszom strachu :), którzy poszukują w literaturze mocniejszych wrażeń.

Historię czyta się z wielką łatwością i szybkością. Język jakim posługuje się Masterton płynnie przeprowadza przez całą akcję, aż człowiek nie ma ochoty oderwać się od czytania. To niewątpliwie plus. Było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem, ale już wiem, że nie ostatnie.




Podsumowanie
Autor: Graham Masterton












Tytuł oryginalny: Community
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 333

Dla kogo? Świetny start w świat horroru - niezbyt przerażająco, ale jednak sprawia, że odczuwa się niepokój nie wiedząc, co jest za oknem.

Coś ode mnie: Jak na pierwsze spotkanie z autorem jestem całkiem, całkiem zadowolona. Niestety Kingowi w moim odczuciu Masterton nie zagraża.

Treść: 6/10
Styl: 5/10
Okładka: 8/10
Moja ocena: 6/10

48 komentarzy:

  1. Słyszałam trochę o tej książce, jednak ja sama nie miałam z nią styczności :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i nie pozostaje biernym obserwatorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją kupiłam na promocji nic o niej nie wiedząc :-D

      Usuń
  2. Świat horroru to coś, w co na pewno nie bede sie zagłebiać:D pozostane w tej kwestii dziewica :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, to określenie sprawia, ze napisałaś jeden z zabawniejszych komentarzy na blogu :D

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. 6/q0 to nie jest wybitna ocena, ale skoro jest to dobra książka dla osób, która startuje w świecie horrorów, a ja właśnie taką osoba jestem, to może skuszę się na nią w najbliższym czasie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6/10 - jest okej, ale nie wiadomo jakiego szału nie ma ;)

      Usuń
  4. Chyba słyszałam już kiedyś o tym autorze... W sumie mnie intryguje ta książka - może w wolnej chwili sięgnę. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwi mnie ani troszeczkę, że o nim słyszałaś ;)

      Usuń
  5. Jakoś nie przepadam za tym autorem, jego książki bardziej mnie śmieszą niż straszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam - do Kinga mu dalej niż bliżej, ale nie jest źle!

      Usuń
    2. To chyba zależy od książki, ja trafiałam na takie co były śmieszne, ale przeczytałam tylko kilka. Kinga lubię i cenię, i jeszcze mam kilka tytułów do przeczytania. Lubię też Koontza, ale dla mnie też jest nierówny i czasem mnie śmieszy, a czasem naprawdę przeraża :)

      Usuń
    3. No cóż, w sumie też niezbyt mogę się wypowiedzieć skoro to moja pierwsza lektura... ale już widzę, że warsztatowo King po prostu jest lepszy. I tyle ;D

      Usuń
  6. Nie słyszałam jeszcze o tym autorze, ale lubię takie horrory-nie-horrory, więc może się skuszę (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie myślę, że to coś zdecydowanie dla Ciebie.

      Usuń
  7. Ja mam jeszcze Mastertona przed sobą, na razie zapoznałam się jedynie z jego krótkim opowiadaniem z zbiorze "15 blizn" i tam było z jednym z nielicznych, które przypadło mi do gustu! "Śpiączkę" sobie zapisuję! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli i dla Ciebie jego twórczość jest czymś nowym w dorobku czytelniczym? :)

      Usuń
  8. Dawno nie czytałam książek tego autora, warto byłoby do nich wrócić.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę zatem przyjemnego powrotu i również pozdrawiam.

      Usuń
  9. Byłoby mi niezmiernie miło gdybyś odwiedziła mojego fanowskiego bloga o aktorce Natalii Oreiro, którą możesz znać z telenoweli "Zbuntowany Anioł". Co Ty na to, żebyśmy dodały się do obserwatorów?

    Moją pasją jest również robienie szablonów, więc jakbyś potrzebowała pomocy bądź miała jakieś pytania, czy może po prostu chcesz jakoś zmienić wygląd swojego bloga, pisz śmiało!

    nataliaoreiro-pl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale nie bawię się w obserwację dla samej liczby obserwatorów.
      Gdybym miała jakieś pytania odnośnie do szablonu, to Cię znajdę. Pozdrowienia ;)

      Usuń
  10. Nie słyszałam o tej książce wcześniej, więc pewnie po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam ;)
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, ja właśnie jestem laikiem- nie czytałam jeszcze w swoim życiu ani jednego horroru :D Ale muszę przyznać, że mnie zaintrygowałaś- jeśli gdzieś ujrzę tą książkę, to na pewno przeczytam! :) /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją kupiłam za niecałe dziesięć złotych, tak że rozglądaj się po przecenach!

      Usuń
  12. Uwielbiam tego autora, jednak uważam, że ma lepsze ksiązki niż ta ;)
    Pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tej książce. Może się szkuszę. Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda tej niskiej oceny za styl, ale przyznam, że tematycznie czuję się zainteresowana. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł na fabułę jest akurat całkiem, całkiem...

      Usuń
  15. nie xD nie lubię być zaniepokojona jak coś czytam :< widzę, że był potencjał, ale coś poszło nie tak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami mam ochotę poczuć się "zaniepokojona" (bo bać się nie lubię ;D), więc okazjonalnie sięgam po coś z lżejszych dreszczowców ;)

      Usuń
  16. Mam kilka książek tego autora w swojej biblioteczce, które wiernie czekają na przeczytanie. Niestety, "Śpiączki" tam nie ma :) http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, mam na półce, czeka kilka lat... ale ciągle nieczytane :P

      Usuń
  17. Ostatnio jedna z książek Mastertona mnie zawiodła i jakoś straciłam ochotę na dalsze czytanie... ale chyba pora wrócić na tego 'konia' i czytać dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. tej ksiązki Matertona jeszcze nie znam, ale chciałabym przeczytać wszystkie poza jego poradnikami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam jeden z jego poradników... Właściwie tylko mnie rozśmieszył :-P

      Usuń
  19. Nie zaczytuje się w horrorach i jednak chyba nie sięgnę, ale czekam na inne recenzje na blogu, bo czyta mi się Ciebie bardzo dobrze :) obserwuje!

    Pozdrawiam, Maniaczka książek!
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może coś następnego Cię zainteresuje :-)

      Usuń
  20. Masterton to kolejny auto, którego koniecznie muszę poznać, a jakoś nigdy nie było na to czasu. Myślę, że podczas kolejnej wizyty w bibliotece wypożyczę w końcy jakąś jego książkę ;(
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem dopiero na początku drogi!

      Usuń
  21. Ja się wszystkiego boję, dlatego z horrorami zawsze jakoś mi nie po drodze... Ale kiedyś chcę choć spróbować ten gatunek - i może właśnie Śpiączka pójdzie na pierwszy ogień. Kto wie :D Skoro nie jest aż tak straszna, to nie powinno być u mnie tak źle :P

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz, wszystkie czytam i zawsze na nie odpowiadam. Dziękuję za Wasze słowa!