Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Literackie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Literackie. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 kwietnia 2016

Włodzimierz Scisłowski „Straszne wierszyki”

Jak właściwie wygląda strach?
Oczywiście ma wielkie oczy!
Wielkie oczy strach po to ma,
aby lepiej widzieć mógł w nocy.

(fr. wiersza Jak wygląda strach?)



Szukając w elektronicznym katalogu czegoś do poczytania, wyświetliła mi się książeczka  o interesującym tytule - Straszne wierszyki. Straszne, bo tak złe czy straszne... bo straszące? Zaintrygowana zamówiłam pozycję w bibliotece i okazało się, ze trzymam w ręce zbiór wierszy dla dzieci. Dość intrygujący zbiór, bo nie dość, że zawierający w sobie większość dziecięcych lęków, to opatrzony surrealistycznymi ilustracjami.

wtorek, 1 września 2015

William Golding „Władca much”

Jeżeli twarze robią się inne zależnie od tego, czy są oświetlone z dołu czy z góry - to czym jest twarz? Czym jest cokolwiek?
W. Golding „Władca much”




Od czasu do czasu mam ogromną ochotę na klasykę. Zdarza mi się to zwłaszcza wtedy, gdy muszę odpocząć od miałkich problemów poruszanych przez autorów w książkach, które nigdy nie powinny zostać wydane. Tym razem moja ochota została zaspokojona Władcą much, powieścią napisaną w roku 1954. Co interesującego można znaleźć w książce liczącej sobie ponad pół wieku? Zdziwicie się jak aktualne sprawy porusza William Golding – aktualne dla niego i dla nas, ponadczasowe.

środa, 24 czerwca 2015

Janusz Leon Wiśniewski „Zbliżenia”

Bo magia miłości polega również na tym, że uczucie przychodzi do nas nieoczekiwanie. I to nieprawda, że pierwsza miłość jest najważniejsza. Najważniejsza jest zawsze, jego zdaniem, ta ostatnia. Ale każda z tych przeżywanych po drodze do "najważniejszości" tej ostatniej się przyczynia.
J. L. Wiśniewski „Zbliżenia”



To moje piąte spotkanie z twórczością Wiśniewskiego, kolejne udane. Uwielbiam sposób w jaki ten autor pisze. Potrafi wzbudzić we mnie rozczulenie, tkliwość, empatię, czasami strach, zniesmaczenie czy odrazę wobec przedmiotu/ zdarzenia, które opisuje. Jakiekolwiek emocje by we mnie nie wzbudził w przypadku kolejnej lektury, to te emocje zawsze są prawdziwe i dotykają głębi. Z literaturą Wiśniewskiego jest tak, że nie umiem przejść obok niej obojętnie. Na pewno nie jest to ostatnia z jego książek, którą czytam.