Mary Poppins włożyła białe rękawiczki i wetknęła pod pachę parasolkę – nie dlatego, że padał deszcz, lecz dlatego, że parasolka miała tak piękna rączkę, iż w żaden sposób nie można było zostawić jej w domu. Bo jak można zostawić w domu parasolkę, która ma rączkę w kształcie papuziej główki? Zresztą Mary była bardzo próżna i lubiła prezentować się jak najlepiej. Prawdę mówiąc, była najzupełniej przekonana, że nigdy nie wygląda źle.
P. L. Travers „Mary Poppins”
Słomkowy kapelusz, dywanikowa torba oraz parasolka z rączką w kształcie papuziej główki. Tej postaci raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Mary Poppins!
Z wstydem muszę przyznać, że osobę Mary Poppins znałem do tej pory jedynie z, jakże pięknej, ekranizacji. Jednak, w związku z tym, że miałem zaszczyt spotkać Mary osobiście (ostatnio razem z Książniczką zaszczyciliśmy naszymi (nie)skromnymi osobami Disneyland), postanowiłem w końcu przeczytać książkę o tej niezwykłej postaci.


