Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAG. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 listopada 2015

Neil Gaiman „Gwiezdny pył”


W życiu nie często zdarzają się podobne chwile - chwile, gdy wiemy, bez cienia wątpliwości, że naprawdę żyjemy, czujemy powietrze w płucach, mokrą trawę pod stopami, dotyk bawełny na skórze; chwile, gdy żyjemy całkowicie teraźniejszością i nie liczy się przyszłość ani przeszłość.
N. Gaiman „Gwiezdny pył”




Recenzję Gwiezdnego pyłu obiecywałam przy ostatnim podsumowaniu miesiąca. Nie mogę niej pominąć, niestety wcale nie z powodu zachwytu i chęci podzielenia się przyjemnymi wrażeniami z lektury. Wspominałam Wam już, że byłam ogromnie pozytywnie nastawiona do tej powieści, ponieważ jestem absolutnie zakochana w jej ekranizacji. Głownie z powodu mojego "zauroczenia" poszukiwałam wydania z filmową okładką. I tu zaczęła się zabawa - próbowaliście kupić kiedyś coś, co ciężko dostać, a nie uświadczy się tego w księgarni? Zdradzę po trosze historię zdobycia własnego egzemplarza opisującego poszukiwanie Gwiazdy.