Z męki ja ją wyrwał i nie na to wyrwał, żeby znów w mękę pogrążać, ale na to, żeby jej dobrze na tym świecie było. Jak człowiekowi na tym świecie źle, to i on sam zły, a jak dobrze, to i on dobry. Czemu dobrym nie być, kiedy do żadnego gniewu ani grzechu przyczyny nie ma?
Paweł
Zadziwiający jest tytuł recenzowanej książki. Wyraz „cham” ma konotacje negatywne dziś, ale miał je także w czasie, kiedy powstawała powieść. To nie neutralne określenie (jak „chłop” czy „wieśniak”), zwraca więc uwagę i przykuwa wzrok do okładki. „Chamami” główna bohaterka, Franka, nazywa wszystkich chłopów, a przede wszystkim swojego męża.
Dlaczego? Co właściwie niesie ze sobą ta obelga? Zdaje się, że Orzeszkowa przekornie znakuje Pawła, prostego, żyjącego wedle boskich przykazań i spokojnego rybaka tym mianem. Zadaniem czytelnika jest zaś ocenienie, czy główny bohater jest faktycznie „chamem”).

