Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytelnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytelnik. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 grudnia 2015

Eliza Orzeszkowa „Cham”

Z męki ja ją wyrwał i nie na to wyrwał, żeby znów w mękę pogrążać, ale na to, żeby jej dobrze na tym świecie było. Jak człowiekowi na tym świecie źle, to i on sam zły, a jak dobrze, to i on dobry. Czemu dobrym nie być, kiedy do żadnego gniewu ani grzechu przyczyny nie ma? 
Paweł 



Zadziwiający jest tytuł recenzowanej książki. Wyraz „cham” ma konotacje negatywne dziś, ale miał je także w czasie, kiedy powstawała powieść. To nie neutralne określenie (jak „chłop” czy „wieśniak”), zwraca więc uwagę i przykuwa wzrok do okładki. „Chamami” główna bohaterka, Franka, nazywa wszystkich chłopów, a przede wszystkim swojego męża.
Dlaczego? Co właściwie niesie ze sobą ta obelga? Zdaje się, że Orzeszkowa przekornie znakuje Pawła, prostego, żyjącego wedle boskich przykazań i spokojnego rybaka tym mianem. Zadaniem czytelnika jest zaś ocenienie, czy główny bohater jest faktycznie „chamem”).

sobota, 21 listopada 2015

Eliza Orzeszkowa „Marta”


Dawne czasy mają zawsze urok wielki dla tych, którym nowe nie przyniosły nic prócz łez i boleści.
E. Orzeszkowa „Marta”



Martę czytałam dwa razy, teraz i kilka lat temu. Wtedy, jak i teraz wzbudziła we mnie takie same, mocne reakcje. Mimo, że to powieść tendencyjna, a więc nakierowana na przeforsowanie jakiejś tezy (w tym przypadku chodziło o pozytywistyczną emancypację kobiet) i nie wymaga się od niej wysokiego kunsztu... to jednak emocje wzbudza. 
Dla tych, którzy nie wiedzą o czym mowa, postaram się przybliżyć opisaną w książce historię i nakreślić najważniejsze elementy tworzące wspomnianą powieść tendencyjną.