Zacząłem swoim zwyczajem zgłębiać się, rozmyślać, przez co przefilozofowałem własne i cudze szczęście.
Leon
Muszę wyrzucić z siebie wszystkie negatywne uczucia, które wzbudził we mnie Sienkiewicz lekturą Bez dogmatu. Ponoć w latach dziewięćdziesiątych XX wieku ludzie zaczytywali się w tej powieści. Uważano ją za prekursorską w dziedzinie prozy konfesyjnej (wyznaniowej) na gruncie polskim i niezwykle zajmującą. Prekursorska nie była, przynajmniej dwie powieści tego typu (napisane przez polskich autorów) wydane zostały na rok przed Bez dogmatu. Jeśli zaś o określenie "zajmująca" chodzi... to zapraszam na dramatyczne wyznania poniżej. Nie będzie to typowa recenzja, gdyż nie jestem się w obecnym stanie na nią zdobyć, zbyt wzburzyło mnie czytanie. Podzielę się po prostu swoimi wrażeniami :).
