Wszyscy trzęsiemy się w brzuchu przez dziewięć miesięcy, a potem kości zostają rzucone. Niektórym wypadają dwie szóstki, innym, niestety dwie jedynki. Tak właśnie dzieje się na świecie.
W końcu przyszedł czas, by zrecenzować coś spod pióra mistrza horroru. Moja siostra pyta mnie za każdym razem, czy czytając Kinga nie czuję się jak psychopatka. W przypadku Czarnej bezgwiezdnej nocy to pytanie ma całkiem sporo sensu, ponieważ zbiór czterech opowiadań (1922, Wielki kierowca, Dobry interes, Dobrane małżeństwo) ukazuje mroczną część duszy, która drzemać może w nawet najbardziej niepozornym człowieku.
W ostatnim TAGu wspominałam Wam o tej pozycji w punkcie dotyczącym „bohatera, który ma coś na sumieniu”. Teraz wyjaśnię, dlaczego wybrałam wtedy tę książkę i co za zbrodnie się w niej kryją.
W ostatnim TAGu wspominałam Wam o tej pozycji w punkcie dotyczącym „bohatera, który ma coś na sumieniu”. Teraz wyjaśnię, dlaczego wybrałam wtedy tę książkę i co za zbrodnie się w niej kryją.



